Mariusz Zakrzewski
Pasja nurkowania
Formularz kontaktowy
Newsletter

Relacja - weekend nad jeziorem Hańcza, 15-17 luty

    Miała przyjść wiosna i miało być ciepło...więc padło hasło 15 lutego w piątek wesoła ekipa ze SKORPENY wraz z zaprzyjaźnionymi płetwonurkami rusza nurkować na Hańcze. Jak to w życiu bywa, pogoda spłatała nam figla. Zima znowu wróciła i to ze zdwojoną siłą. Mimo to pragnienie zanurkowania w Hańczy pognało nas nad "syberię" Polski. Nad Błaskowiznę dotarliśmy późnym wieczorem, śnieżna zamieć i śliska droga bardzo utrudniła nam podróż, co niektórzy już w drodze zastanawiali się nad wizytą u psychiatry :). W sobotę obudziły nas promienie słońca, bezchmurne niebo zapowiadało wspaniały dzień i tylko temperatura powietrza przypominała nam, że zima znowu wróciła, a najbardziej tym, którzy mieli nurkować w piankach. Po śniadaniu, odbyła sie odprawa przed nurkowaniem, omówienie planów nurkowych poszczególnych par i ruszyliśmy nad jezioro. Widok jeziora wszystkich wprawił w dobry humor, oblodzony brzeg sprawiał bajkowe wrażenie. Wszyscy sprawnie znaleźliśmy się w wodzie i tu kolejna niespodzianka - temperatura wody wynosiła tylko +1*C, była naprawde zimna. Oczywiście nie obyło się bez zamarzających automatów, inflatorów, ale część par nurkowych zrealizowała bardzo sympatyczne nurkowanie na ściance, powitało miętusy, który jak zwykle strzegły jeziora. Były z nami też małe morsy, ale o tym więcej nie będena pisał, bo jeszcze na samą myśl o tym robi mi się zimno.

 
Kurs Nurkowania.pl

Kurs Nurkowania.pl

Kurs Nurkowania.pl

Kurs Nurkowania.pl

Kurs Nurkowania.pl

Kurs Nurkowania.pl

    Po nurkowaniu przyszła kolej na pyszny obiadek u państwa Slowikowskich i odpoczynek, a po nim nurkowanie nocne. Temperatura na zewnątrz sięgała -10*C, kłopoty z ubraniem się i zamarzającym sprzętem dały nam się bardzo weznaki, ale widok ścianki nocą, w poświacie księżyca, pełnej miętusów w zupełności nam to wynagrodził. Po wyjściu z wody momentalnie sprzęt na nas zamarzał, toteż większość z nas pojechała w skafandrach do domu...było bardzo wesoło. W domu ciepła herbata z miodem, omówienie nurkowania, wymiana spostrzeżeń i spaciu, dzień pełen atrakcji zmęczył nas bardzo...

 
Kurs Nurkowania.pl

Kurs Nurkowania.pl

Kurs Nurkowania.pl

Kurs Nurkowania.pl

    W niedziele słońca już nie było, chmury pokryły niebo, ale przynajmniej temperatura była prawie dodatnia :). I znowu po śniadaniu odprawa, uwagi na temat nurkowania i nad wodę. W ciągu nocy zatoczki Hańczy przykrył lód, ale środkowa część jeziora była wolna od lodu i tylko przy brzegu zgromadziła się połamana cienka kra, która pchana wiatrem wydawała dzwięki podobne do dzwoneczków. Plan nurkowy zakładał ponowną eksplorację ścianki, tym razem całe nurkowanie odbyło się bez większych utrudnień ze strony sprzętu.

 
Kurs Nurkowania.pl

Kurs Nurkowania.pl

Kurs Nurkowania.pl

Kurs Nurkowania.pl

Kurs Nurkowania.pl

Kurs Nurkowania.pl

Kurs Nurkowania.pl

Kurs Nurkowania.pl

    Po nurkowaniu czekał na nas już obiadek, pyszne ciasto, jak zwykle odbyliśmy długą rozmowę o nurkowaniu. Czas jednak pędził nieubłaganie, na zewnątrz znowu zamieć, drogi ponownie zmieniły się w szklankę. To zna, że czas wracać do domu. Szkoda było odjeżdżać już, mimo że było tak zimno, ale wiem jedno: napewno wrócę nad Hańcze nieraz jeszcze, bo kto raz tu przyjedzie, zawsze będzie wracał...

foto: Magda Pepol

eNPanel CMS :